Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Ukraina zawarła nowe porozumienie na zakup gazu z Rosji

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Dorota Kazimierczak | 2015-06-16 14:58:44
ukraina, rosja, gospodarka, energetyka, gaz

Koncern Naftohaz Ukraina podpisał z rosyjskim Gazpromem porozumienie na zakup gazu w II kwartale 2015 r. za cenę 248 USD za 1000 metrów sześciennych tego surowca - poinformowało w kwietniu 2015 r. ukraińskie ministerstwo energetyki i przemysłu węglowego.

Oprócz ceny porozumienie to przedłuża wszystkie inne warunki tzw. pakietu zimowego między ukraińskim Naftohazem i rosyjskim Gazpromem - napisano w komunikacie ministerstwa.

Umowa stanowi "zwycięstwo" podejścia ekonomicznego w stosunkach Naftohazu i Gazpromu nad politycznym - ocenił minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn, cytowany na stronie resortu.

"Otrzymaliśmy uzasadnioną ekonomicznie cenę rynkową, która jest niższa niż cena rewersu z krajów europejskich. To tymczasowe porozumienie obejmuje jedynie drugi kwartał. Jednak nie tylko pozwoli nam rozpocząć gromadzenie gazu na okres jesienno-zimowy, ale też ustanowi format stosunków w przyszłości" - oświadczył ukraiński minister.

 

 

Ukraina sprowadza z krajów unijnych codziennie około 60 mln metrów sześciennych gazu, a jej własne codzienne wydobycie wynosi 55 mln metrów sześciennych. Jak zauważył Demczyszyn, "z tego powodu na pewno nie można mówić, że zdołamy zgromadzić 19 mld metrów sześciennych gazu bez gazu rosyjskiego".

Władze Rosji zapowiedziały, że przedłużą na drugi kwartał - do 1 lipca - zniżkę na gaz dla Ukrainy. 31 marca wygasł tzw. pakiet zimowy, który ustalał cenę gazu dla Ukrainy na poziomie 329 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Moskwa zapowiadała podniesienie po 31 marca tej ceny, a Kijów oceniał ostatnio, że aby zachować konkurencyjność, Rosja musi zejść poniżej ceny 250 USD za 1000 metrów sześciennych.

Źródło: PAP